Studnia Wstąpienia Bohater wieków – Brandon Sanderson

Studnia Wstąpienia Bohater Wieków

 

Pamiętacie Vin i jej przyjaciół z powieści Brandonda Sandersona Z mgły zrodzony?

Kelsier, Vin i ich przyjaciele, główni bohaterowie powieści Brandonda Sandersona Z mgły zrodzony, całe zło Ostatniego Imperium utożsamili z Ostatnim Imperatorem. Dlatego ich plan wydawał się idealny. Wystarczy wyeliminować zło (czyt. Imperatora), a świat będzie lepszy. Niestety, mylili się…

Imperator zginął, skaa odzyskali wolność, ale szczęście nie zawitało do świata allomantów. Przeciwnie, wydaje się, że sukces buntowników otworzył puszkę Pandory. Ostatnie Imperium wyniszczają głód,  zabójcze mgły i walki o sukcesję po Imperatorze… Wydaje się, że koniec świata jest bliski. Vin z przyjaciółmi po raz kolejny musi stawić czoła potężnym przeciwnikom… Czy uda im się zapewnić szczęście, ład i pokój dowiecie się z lektury…

Studnia Wstąpienia i Bohater wieków to kolejne dwa tomy trylogii Ostatnie Imperium, opisujące dzieje Vin i jej towarzyszy w świecie po obaleniu Ostatniego Imperatora. Tomy, które czyta się z nieskrywaną przyjemnością. Autor ze swadą prowadzi nas od przygody do przygody, strona za stroną coraz bardziej nas zaskakując i zapewniając rozrywkę na długie godziny. To znakomite zwieńczenie historii Zrodzonej z mgły stanowi must read każdego miłośnika literatury, nie tylko fantasy.

 

Człowiek jest tym, co go pasjonuje. Odkryłem, że jeśli ktoś rezygnuje z tego, czego pragnie w imię tego, czego swoim zdaniem powinien pragnąć bardziej, koniec jest żałosny.

 

Jesienne śniadanie – jajecznica z kurkami

Jajecznica z kurkami

 

Jesienią, tradycyjną jajecznicę można wzbogacić kurkami. Prosta, a jaka smaczna …

Składniki:

  • garść kurek
  • 5 jajek
  • łyżka masła klarowanego
  • sól
  • opcjonalnie: posiekany szczypiorek

 

Jajecznica z kurkami

 

Przygotowanie:

Kurki oczyszczamy pędzelkiem, a jeżeli jest to niewystarczające – przekładamy je do miski, obficie solimy i zalewamy wrzątkiem. Pozostawiamy na chwilę, następnie lekko mieszamy tak, żeby  zanieczyszczenia opadły na dno miski. Kurki wyciągamy łyżką cedzakową i wykładamy na papierowym ręczniku. W razie konieczności powtarzamy te czynności.

Jajka roztrzepujemy i doprawiamy solą.

Na patelni rozpuszczamy masło i wrzucamy oczyszczone, osuszone kurki. Smażymy kilka minut na średnim ogniu aż nabiorą żywszego koloru i zmiękną. Wlewamy roztrzepane jajka. Gdy jajecznica zacznie się ścinać dodajemy szczypiorek. Lekko mieszamy i wykładamy na talerze.

 

Jajecznica z kurkami

 

Smacznego …

 

Pieczone jabłka z bakaliami

Pieczone jabłka z bakaliami

 

Na deszczowe jesienne dni, najlepsze są pieczone jabłka z bakaliami. Spróbujcie …

Składniki:

  • 5 jabłek
  • 2 łyżki masła
  • szczypta otartej skórki z limonki i pomarańczy
  • 1 łyżka soku z limonki albo cytryny
  • 1/4 łyżeczki imbiru w proszku
  • 1/4 łyżeczki cynamonu w proszku
  • 3/4 szklanki ulubionych bakali (rodzynki, migdały, orzechy włoskie, laskowe, żurawina)
  • miód (1 łyżeczka na jabłko)

 

Pieczone jabłka z bakaliami

 

Pieczone jabłka z bakaliami

 

Przygotowanie:

Masło topimy w garnuszku, dodajemy otartą skórkę z limonki i pomarańczy. Lekko podsmażamy. Dodajemy posiekane bakalie, imbir i cynamon, a na końcu sok z cytryny lub limonki.

Jabłka myjemy, odcinamy na wysokości 2/3 wysokości. Wydrążamy z jabłek gniazda z nasionami. Otwory napełniamy ciepłą mieszanką bakaliową, następnie każde polewamy łyżeczką miodu. Przekładamy do żaroodpornego naczynia. Pieczemy w piekarniku w temperaturze 190°C ok. 25 minut. Podajemy ciepłe.

 

Pieczone jabłka z bakaliami

 

Jabłka mają niezliczoną ilość właściwości zdrowotnych:

Dzięki błonnikowi regulują pracę jelit i chronią przed chorobami jelit, miażdżycą i zawałem. Błonnik i obecne w jabłkach flawonoidy oraz oligosacharydy zmniejszają ryzyko zachorowania na raka jelita grubego i okrężnicy.  Poprawiają stan serca i naczyń krwionośnych w podobnym stopniu, co leki, ale nie mają efektów ubocznych (źródło).

Podobno jabłka chronią też przed uszkodzeniami komórek mającymi wpływ na utratę pamięci. Zawarte w nich pektyny oczyszczają organizm z toksyn. Powinny stanowić stały element w dietach odchudzających z uwagi na niski indeks glikemiczny i bogate wartości odżywcze.

 

Bunt zieleni

Bunt zieleni

 

Tegoroczne lato już za nami. Z każdym dniem zieleń drzew ustępuje miejsca płomiennym barwom.

… ale kto powiedział, że zieleń jest zarezerwowana tylko na wiosnę i lato. W tym sezonie wszystko się zmienia. Zieleń – piękna i energetyczna – nie chce opuścić podium i dać się schować w szafie. Przynajmniej w kolekcji Dolce & Gabbana na jesień -zima 2016/2017 – o nazwie Botanical Garden.

 

Bunt zieleni - look z wybiegu

 

Bunt zieleni

 

Bunt zieleni

 

Bunt zieleni

 

Bunt zieleni

Zachwycająca…

A Wy co sądzicie ?

P.S. Noe mówi: Zachwycające, ale czekam na listopad 🙂 Wtedy opadają liście …

 

 

Goryle we mgle przy Gorilla Milk

Goryle we mgle

 

W dniu 23 września 1988 r. na ekrany kin wszedł przejmujący amerykański dramat biograficzny w reżyserii Michaela Apteda – Goryle we mgle ( Gorillas in the Mist: The Story of Dian Fossey).

Kanwę tego filmu stanowił artykuł Harolda Hayesa w magazynie Life i pamiętniki prymatolożki Dian Fossey, która poświęciła życie zajmując się i chroniąc goryle górskie w Kongo i w Rwandzie; przyczyniając się do zmniejszenia kłusownictwa na tym terenie, Niestety jej bezpardonowa walka o goryle przysporzyła jej wielu potężnych wrogów. W 1985 r. Dian Fossey została znaleziona martwa w swoim górskim domu w prowincji Ruhengeri; została zabita maczetą, prawdopodobnie na zlecenie ówczesnego gubernatora prowincji Ruhengeri, Protaisa Zigiranyirazo, znanego później z utworzenia szwadronów śmierci, które doprowadziły do zagłady ok. 800 tys. mieszkańców Rwandy.

 

Goryle we mgle

 

Główną rolę w filmie zagrała Sigourney Weaver, która otrzymała za nią Złoty Glob i nominację do Oscara. Takie same nagrody przypadły kompozytorowi muzyki do tego obrazu – Maurice’owi Jarre’owi. Ponadto, film otrzymał trzy nominacje do Oscara w kategorii: najlepszy scenariusz adaptowany, najlepszy montaż, najlepsza muzyka filmowa i dźwięk.

 

Goryle we mgle

 

Film został zrealizowany w ufundowanym przez Dian Fossey Karisoke Research Center na terenie Parku Narodowego Wulkanów w Ruandzie, gdzie pracowała i obserwowała goryle. Każdego dnia ekipa filmowa opuszczała swoją bazę i wspinała się na wygasły wulkan, żeby kręcić film.

Przy realizacji filmy Sigourney Weaver nosiła słuchawkę, przez którą udzielano jej rad, gdy zbliżała się do goryli.

Goryle przyzwyczajone do Dian Fossey szybko przyzwyczaiły się też do Sigourney Weaver, która nauczyła się gestów i pomruków prymatolożki, żeby się z nimi porozumiewać.

W ujęciach przedstawiających ranne i umierające zwierzęta, goryle zastąpili przebrani aktorzy. Ich kostiumy wykonał Rick Baker, znany z pracy przy filmie “Amerykański wilkołak w Londynie” i klipie Michaela Jacksona “Thriller”.

 

Goryle we mgle

 

Film najlepiej oglądać przy drinku Gorilla Milk.

Gorilla Milk

Składniki:

  • 30 ml białego rumu
  • 30 ml śmietanki do kawy
  • 15 ml likieru kawowego
  • 15 ml Irish Cream
  • 15 ml Creme de Banane (likier bananowy)

Przygotowanie:

Składniki mieszamy energicznie w szejkerze z lodem i przelewamy do wypełnionej lodem szklanki do parfait albo typu hurricane. Dekorujemy plasterkiem banana.

 

Gorilla Milk

 

Chlebek bananowy Matta Prestona

Oszukany chlebek bananowy

 

Gdy skórka bananów czernieje, a one same przejrzewają, uzyskując papkowatą konsystencję, nie narzekajmy na marnowanie jedzenia i nie wyrzucajmy owoców. Tylko zróbmy z nich coś pysznego. Co?

Odpowiedzi udziela nam jeden z jurorów australijskiego Masterchefa – Matt Preston (Masterchef Australia to najlepsza – z uwagi na panującą w nim przyjazną lekką atmosferę, życzliwych uczestników i niesamowitych jurorów – edycja tego programu).

Matt Preston w ramach Masterclass prezentował “oszukane” przepisy różnych potraw, w tym na prosty, ale pyszny chlebek bananowy.

Składniki na chlebek bananowy:

  • olej do smarowania keksówki,
  • 125 g masła w pokojowej temperaturze
  • 3/4 szklanki cukru (najlepiej drobnego)
  • 2 jajka
  • 3 przejrzałe (czarne) banany
  • 1 i 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody
  • szczypta soli

 

Krem maślano-klonowy

  • 100 g masła
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • nasiona z jednej laski wanilii
  • 1/4 szklanki syropu klonowego

 

Chlebek bananowy

 

Przygotowanie:

Chlebek bananowy:

Rozgrzewamy piekarnik do 180ºC i natłuszczamy keksówkę (o pojemności ok. 1 l).

Ucieramy masło z cukrem do uzyskania puszystej masy. Dodajemy jajka oraz rozgniecione banany, mieszamy do całkowitego połączenia. Dodajemy pozostałe składniki, mieszamy.

Ciasto przekładamy do keksówki, pieczemy ok. 55 minut.

Po tym czasie odstawiamy chlebek na 10 minut do wystudzenia.

Chlebek możemy podawać samodzielnie albo z kremem klonowo-maślanym (słodkim masłem z syropem klonowym)

Krem klonowo-maślany

Ucieramy masło z cukrem, aż do rozpuszczenia cukru. Na wolnych obrotach miksera dodajemy wanilię i stopniowo (po łyżce) syrop klonowy.

 

oszukany-chlebek-bananowy-matta-prestona-masterchef-australia-thelksinoe

 

Śliwkowy smak września

Pieczone śliwki z cynamonem

 

Wrzesień to miesiąc pysznych, soczystych śliwek. Dlaczego nie wykorzystać ich do stworzenia prostego, zdrowego deseru według lekko zmodyfikowanego przepisu Andy’ego Watersa. Jego zrobienie nie zabiera dużo czasu, co w niedzielne popołudnie jest bezcenne.

 

Składniki:

  • 8 śliwek
  • 1 marakuja
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżeczki cukru trzcinowego
  • 30 gram masła (listki masła)
  • labneh (tutaj przepis) – trzeba zrobić wcześniej albo zastąpić bitą śmietaną
  • syrop klonowy

 

Pieczone śliwki z cynamonem

 

Przygotowanie:

Piekarnik rozgrzewamy do 190ºC. Miąższ z marakui przekładamy na sito i przecieramy. Cukier mieszamy z cynamonem.

Śliwki myjemy, osuszamy, obieramy ze skórki (albo pozostawiamy ze skórką) i przekrawamy na połówki. Usuwamy pestki. Układamy śliwki w naczyniu żaroodpornym, wgłębieniem do góry. Skrapiamy sokiem z marakui i oprószamy masłem i cukrem z cynamonem.

W zależności od twardości śliwek pieczemy od 10 do 30 minut.

Podajemy z labneh i niewielką ilością syropu klonowego.

 

Pieczone śliwki z cynamonem

 

Śliwki to bardzo zdrowe owoce. Chronią przed wolnymi rodnikami, działają korzystnie na proces trawienia, zapobiegając  zaparciom i zmniejszając zagrożenie chorobą nowotworową jelita grubego. Podobno poprawiają też humor.

Cynamon to zmielona kora cynamonowca cejlońskiego. Jest to przyprawa zawierająca liczne substancje zdrowotne. Jeden z nich, aldehyd cynamonowy (on nadaje cynamonowi charakterystyczny zapach) posiada właściwości antynowotworowe. Aldehyd i epikatechina wspomagają leczenie chorób neurodegradayjnych (np. Alzheimera, Parkinsona). Poza tym cynamon należy do grupy termogeników, czyli substancji przyspieszających przemianę materii i spalanie tłuszczu. Dzięki zawartym w nim antyoksydantom działa też przeciwmiażdżycowo, obniżając poziom cholesterolu, glukozy i trójglicerydów.

Marakuja (inaczej: męczennica jadalna lub passiflora) to egzotyczny owoc o znacznych właściwościach odżywczych i zdrowotnych. Zawiera wiele witamin i składników mineralnych. Działa przeciwzapalnie i uspokajająco. Marakuja obniża ciśnienie krwi, a jej nasiona – poziom lipidów, trójglicerydów oraz cholesterolu. Sok z marakui poprawia trawienie i wspomaga leczenie nerwicy żołądka.

 

Pieczone śliwki z cynamonem i labneh

 

Rzymskie wakacje – Roman Holiday

Rzymskie wakacje

 

27 sierpnia to szczególny dzień dla miłośników kina i … dwóch kółek. W tym właśnie dniu w 1953 r. premierę miała kultowa komedia w reżyserii Williama Wylera, która przyniosła światową sławę nie tylko odtwórczyni głównej roli Audrey Hepburn, ale również skuterowi Vespa.

 

roman-holiday-rzymskie-wakacje-gregory-peck-audrey-hepburn-cocktail-drink-thelksinoe

 

Rzymskie wakacje, bo o tym filmie mowa, to jeden z naszych ulubionych filmów. Opowiada on o księżniczce Annie (Audrey Hepburn), która w trakcie dyplomatycznej podróży odwiedza Rzym. Tam, zmęczona polityką i dworską etykietą, ucieka od obowiązków, by incognito zwiedzić Wieczne Miasto i zakosztować życia zwykłych ludzi. Towarzyszy jej przypadkowo poznany dziennikarz Joe Bradley (w tej roli Gregory Peck).

Film ten zaklasyfikowano jako komedia romantyczna, ale daleko mu do innych filmów tego gatunku. Owszem, jest to film zabawny, lekki i przyjemny, uczucie też się pojawia, ale mądrość filmu i dojrzałość przedstawionych sądów powoduje, że bliżej mu do filmu obyczajowego niż /ciężko go umieścić na jednej półce z takimi filmami jak Pół żartem, pół serio czy Notting Hill.

 

roman-holiday-rzymskie-wakacje-movie-drink-cocktail-thelksinoe

 

Film zachwyca nie tylko inteligentnym scenariuszem, błyskotliwymi dialogami, ale przede wszystkim wspaniałą grą aktorską. Choć była to pierwsza rola Audrey Hepburn w filmie kinowym, Gregory Peck był pod tak wielkim wrażeniem jej talentu, że nalegał, żeby jej imię i nazwisko ukazało się przed tytułem filmu, ponieważ – przewidywał – otrzyma ona za swoją rolę Oscara. Jak się okazało, nie mylił się. Co ciekawe obsadzenie w głównej roli nieznanej wówczas Audrey Hepburn zostało wymuszone jedynie przez ograniczony budżet. On też spowodował, że filmu nie nakręcono w kolorze.

Film otrzymał również Oscara za kostiumy i najlepszy scenariusz. Autorem scenariusza był Dalton Trumbo, ale – ponieważ znajdował się on na czarnej liście Hollywood – jako scenarzystę w czołówce wskazano Iana McLellana Huntera, który odebrał nagrodę.

I jeszcze ciekawostka: Scena przy Ustach Prawdy była podobno spontaniczna, a reakcja Audrey na żart Gregory’ego Pecka całkowicie prawdziwa.

Księżniczka Anna: Czy to jest winda?

Joe Bradley: To mój pokój.

 

Rzymskie wakacje G Rocca

 

Rzymskie wakacje, a właściwie scena w kawiarence U Rocca, gdzie Ann zamówiła szampana, a Joe kawę parzoną na zimno, zainspirowały nas do stworzenia słodko-wytrawnego drinka. Koktajl ten nazwaliśmy oczywiście Rzymskimi wakacjami.

Rzymskie wakacje (Roman Holiday)

 

Składniki:

  • 30 ml Campari
  • 30 ml kawowo-pomarańczowo-rozmarynowego syropu cukrowego
  • 120 ml Prosecco
  • dekoracja – skórka pomarańczy i gałązka rozmarynu

Przygotowanie:

Kawowo-pomarańczowo-rozmarynowy syrop cukrowy.

Do garnuszka wlewamy 1/4 szklanki mocnej kawy, 1/4 szklanki soku pomarańczowego oraz wsypujemy pół szklanki cukru i dodajemy dwie gałązki  rozmarynu (długość każdego ok. 2-3 cm). Zagotowujemy. Gotujemy do  całkowitego rozpuszczenia cukru i jeszcze dodatkowo dwie minuty. Odstawiamy z ognia i wychładzamy.

Koktajl:

W szejkerze z lodem mieszamy Campari i syrop cukrowy. Przelewamy do szklanki typu collins, wypełnionej lodem. Dolewamy Prosecco i lekko mieszamy. Dekorujemy skórką pomarańczy i gałązką rozmarynu.

 

Rzymskie wakacje (Roman Holiday Cocktail)

 

Zanim się pojawiłeś – Jojo Moyes

Jojo Moyes Zanim się pojawiłeś

 

Lou Clark jest młoda i ładna. Ma dwadzieścia sześć lat, świat stoi przed nią otworem, ale wiedzie nudne zwyczajne życie (chyba że za emocjonujące uznamy liczenie kroków od przystanku autobusowego do domu). Nie ma żadnych ambicji i aspiracji. Woli stagnację i rutynę od zdobywania doświadczeń i poszerzania horyzontów, bo tak jest spokojniej i bezpieczniej. Jej przeciwieństwem jest  Will Traynor, bogaty trzydziestopięcioletni miłośnik sportów ekstremalnych, muzyki klasycznej, starych win i młodych kobiet, który – choć chciałby żyć pełnią życia – wskutek nieszczęśliwego wypadku zostaje przykuty do wózka inwalidzkiego. Dwoje młodych ludzi, dwa przeciwieństwa, których ścieżki splata ze sobą los …

Brzmi to jak początek banalnego wyciskacza łez, jak współczesna wersja Kopciuszka, prawda? Ale, choć powieść Zanim się pojawiłeś Jojo Moyes jest reklamowana jako historia miłosna (sama autorka tak ją określa), historia ta nie jest kolejnym harlequinem. To nie jest książka o miłości, choć głównym motorem akcji są relacje Lou Clark i Willa Traynora. Przeciwnie, to sprawnie napisana prostym, naturalnym językiem powieść obyczajowa o życiu, jego kształcie i naszych możliwościach jego kształtowania. Powieść, która uczy, że należy żyć odważnie, która uczy, że – o tym, jak chcemy żyć, jak ma wyglądać nasza codzienność, nie powinni decydować inni. Choć nie jesteśmy samotną wyspą, choć nie żyjemy w społecznej próżni i na nasz los wpływają również inni ludzie (oraz okoliczności, przedmioty, zasady i konwenanse), ostateczna decyzja w tej kwestii zawsze powinna należeć do nas.

Przeczytajcie koniecznie!

Nie mówię, że masz skakać na bungee z wieżowców czy pływać z wielorybami (chociaż cichcem bym się z tego cieszył), ale żebyś żyła odważnie. Zmuszaj się do przekraczania własnych granic. Nie spoczywaj na laurach. (…) Po prostu żyj dobrze. Po prostu żyj.

 

Tort z owocami lata

Tort z owocami lata

 

Lato to nie tylko wakacje i podróże, to również przepyszne owoce.

 

Tort z owocami lata

 

Tort z owocami lata

 

Składniki na biszkopt:

  • tłuszcz do posmarowania formy
  • 5 jajek
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 100 g gorzkiej czekolady (ok. 70 % – 80%)
  • 6 łyżek mąki pszennej
  • 3 łyżki kakao
  • 5 łyżek amaretto lub rumu – do nawilżenia ciasta

 

Składniki na krem:

  • 250 g serka mascarpone
  • 100 ml śmietanki kremówki (ok. 30 %)
  • 50 gram białej czekolady
  • ziarna z 1 laski wanilii

 

Składniki na ganache:

  • 200 g gorzkiej czekolady (ok. 70 % – 80 %)
  • 150 śmietany kremówki (ok. 30 %)
  • 1 łyżka mleka
  • 1 łyżka amaretto

 

Pozostałe składniki: maliny, porzeczki, borówki lub inne dostępne owoce

 

Tort z owocami lata

 

Przygotowanie:

Biszkopt: Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180 °C (bez termoobiegu). Tortownicę (Ø 24 cm) natłuszczamy. Czekoladę rozpuszczamy w wodnej kąpieli. Jajka miksujemy, aż się spienią. Do spienionych jajek wsypujemy cukier puder i ubijamy na puszystą, jasną masę, do której następnie dodajemy przesianą mąkę i kakao. Delikatnie mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Na koniec dokładamy roztopioną czekoladę, dokładnie mieszamy i przelewamy do tortownicy. Pieczemy ok. 25 minut. Po całkowitym wystudzeniu biszkopt kroimy na dwie części i nawilżamy alkoholem (lub alkoholem rozcieńczonym z przegotowaną wodą).

Krem: Ubijamy śmietankę na sztywno i łączymy z  serkiem mascarpone. Do kremu dodajemy drobno poszatkowaną białą czekoladę i wydrążone ziarna wanilii. Dokładnie mieszamy.

Ganache: Gorzką czekoladę siekamy nożem na małe kawałki i umieszczamy w żaroodpornej misce. Śmietanę podgrzewamy w rondelku doprowadzając do wrzenia, następnie zmniejszamy ogień i podgrzewamy jeszcze minutę. Gorącą śmietanką zalewamy posiekaną czekoladę. Pozostawiamy na 5 minut. Uwaga – mieszamy dopiero po upływie wskazanego czasu, aż powstanie gładki błyszczący krem, do którego na koniec dodajemy niewielką ilość mleka i amaretto.

Na krążku biszkopta rozsmarowujemy śmietankowy krem, a na nim rozkładamy owoce (maliny, porzeczki borówki lub inne owoce) przykrywamy drugim biszkoptowym krążkiem, na którym z kolei rozsmarowujemy krem czekoladowy. Na wierzchu układamy resztę owoców.

 

Tort z owocami lata