Miesiąc: Maj 2018

To, czego się nie dowiemy. Badanie granic nauki – Marcus du Sautoy

 

To czego się nie dowiemy

 

Żyjemy w epoce odkryć naukowych. Niemal każdego dnia wydzieramy światu sekret za sekretem. Odkrywamy kolejne tajemnice różnych dziedzin wiedzy. Wydaje się, że nauka ma coraz mniej niewiadomych. Wiele pytań pozostaje jednak nadal bez odpowiedzi, a do poznania wielu sekretów nawet się nie zbliżyliśmy. Mimo to żyjemy w przeświadczeniu, że to tylko kwestia czasu. Problemem nie jest bowiem  “czy je poznamy?”, tylko “kiedy?”. Czy jednak rzeczywiście wiedza absolutna stoi przed nami otworem? Czy możemy wiedzieć wszystko?

Marcus du Sautoy, brytyjski matematyk i popularyzator nauki, w książce To, czego się nie dowiemy. Badanie granic nauki zajął się właśnie tym nieznanym. Błyskotliwie przedstawia nam pytania, na które nie znamy jeszcze odpowiedzi. Wskazuje granice naszego poznania i – w towarzystwie fascynujących postaci nauki – zabiera nas w nie mniej fascynującą podróż do świata liczb niewymiernych, teorii chaosu, hazardu, muzyki, świadomości i … Boga.

Marcus Du Sautoy to idealny przewodnik po tych nie(po)znanych rubieżach nauki. Pełen pasji, elokwentny, inteligentny i dowcipny. Przywołuje rozmowy ze swoimi kolegami naukowcami, rzuca anegdotami i klarownie, prosto wyjaśnia skomplikowane teorie i problemy, przed którymi stoi dzisiejsza nauka. Intryguje… zaciekawia… Budzi żądzę poznania… Czy będziemy w stanie przewidzieć wynik gry w kości? Jaką liczbę oczek najlepiej obstawiać w tej grze? Czy prognozy pogody będą się sprawdzały? Czy stworzymy sztuczną świadomość? Czy poznamy strukturę wszechświata? …

Oto są pytania…

 

 

 

Tytuł: To, czego się nie dowiemy. Badanie granic nauki 
Autor: Marcus du Sautoy
Wydawnictwo: Prószyński Media
Tłumacz: Joanna i Adam Skalscy
Tytuł oryginału: What We Cannot Know: Explorations at the Edge of Knowledge
Liczba stron: 552
ISBN: 978-83-8123-234-0
Premiera: 19-04-2018

 

 

 

Prószyński i S-ka

 

 

 

Berlińska depresja. Dziennik – Anda Rottenberg

 

Berlińska-depresja-dziennik-anda-rottenberg-opinia-recenzja-thelksinoe

 

No jednak trzeba się zacząć zbierać. Ledwo nabrałam jakiejś elementarnej rutyny, nabawiłam się nawyków, okiełznałam miejscową kanapę, poznałam trasy rowerowe i samochodowe, przyzwyczaiłam do ludzi, nawet ich polubiłam do tego stopnia, że pamiętam ich imiona i nazwiska. Dopiero teraz doceniam luksus, w którym żyłam. Ten spokój, ciszę, bibliotekę  pełnym wyborem wszystkich książek świata. Mam poczucie, że w ogóle z tego nie skorzystałam. Zapatrzona w Polskę, w dziejące się tam wydarzenia, tkwiłam tutaj półdupkiem, w niewygodnej pozycji osoby siedzącej z głową ustawicznie odwróconą do tyłu. Czas minął, przelał mi się przez palce, dłoń jest pusta, tylko bardziej pomarszczona.

 

Depresja to jednostka chorobowa, jedna z głównych przyczyn niezdolności do pracy, ale nie tylko… To również synonim marazmu, niemocy twórczej oraz niechęci do jakiejkolwiek aktywności. Depresja berlińska Andy Rottenberg nijak się ma do tych definicji i – szczerze mówiąc – zazdroszczę jej tego… Mimo “depresji”, nie popada w apatię, omija ją twórczy letarg… Przeciwnie, podróżuje, uczestniczy w wystawach, spotyka się ze znajomymi, czyta książki i pisze … Pisze dużo i celnie…

Berlińska depresja. Dziennik wrzesień 2015 – lipiec 2016 Andy Rottenberg to napisana piękną polszczyzną hybryda klasycznego dziennika (pamiętnika) i publicystyki, w której teraźniejszość przeplata się z przeszłością. Hybryda udana, płodna… bo błyskotliwa, mądra i elokwentna. Autorka pisze lekko, acz przejmująco. Odwołuje się do swoich (nie tylko) doświadczeń, przywołuje wspomnienia, analizuje i porównuje… Obserwuje Polskę po wyborach prezydenckich i parlamentarnych z 2015 r. Obserwuje otaczający ją świat i spotykane osoby… i punktuje zmieniającą się rzeczywistość,… W krótkich słowach, bezkompromisowo rozprawia się z ludźmi polityki, sztuki i nauki… Snuje refleksje, ale nie buja w obłokach, tylko twardo stąpa po ziemi, dostrzegając uroki życia i zagrożenia.

 

(…) uczestniczę w rozmaitych naukowych seminariach, zabieram głos w dyskusjach i biesiaduję. A także chodzę na koncerty i spotkania z ciekawymi ludźmi, wypożyczam i czytam książki, coś piszę, coś publikuję i obiecuję, że znów coś napiszę albo coś wygłoszę, albo zrobię jakąś wystawę. Z zewnątrz wygląda to tak, jakbym żyła w realnej rzeczywistości, a nie w jakimś wirtualnym balonie. Ale subiektywnie raczej płynę nad ziemią, jak jedna z moich ulubionych bohaterek ostatniej książki Olgi Tokarczuk, która już nie jest żywa, choć jeszcze nie umarła.

 

berlinska-depresja-dziennik-anda-rottenberg

Tytuł: Berlińska depresja. Dziennik wrzesień 2015 – lipiec 2016
Autor: Anda Rottenberg
Wydawnictwo: Krytyka Polityczna
Liczba stron: 352
ISBN: 978-83-65853-57-8
Premiera: 30-05-2018

 

 

 

 

 

Golden Hill – Francis Spufford

 

Francis Spufford Golden Hill

 

Po kilku nieudanych próbach zrozumienia pierwszego zdania powieści Golden Hill (ponad pół strony!), stwierdziłem „nie dam rady”, nie dam rady jej przeczytać… ale potem zrozumiałem zamysł autora i przeczytałem kolejne zdanie i kolejne… i wpadłem… Zanurzyłem się w uliczkach osiemnastowiecznego Nowego Jorku, by w towarzystwie barwnych nowojorczyków i tajemniczego Richarda Smitha z niemałą przyjemnością śledzić intrygę, obserwować życie Nowego Jorku i chłonąc zdanie za zdaniem, przerzucać stronę za stroną, aż do ostatnich słów powieści.

Golden Hill Francisa Spufforda to powieść dowcipna w formie i poważna w treści. Dowcipna, bo autor kpi z maniery powieści historycznej, z mody na archaizację języka, słownictwa i składni oraz z wszechwiedzącego narratora. Przede wszystkim, z rozmysłem rozbudowuje do granic absurdu początkowe zdania powieści, ośmieszając modny wśród pisarzy książek historycznych trend do przesadnej stylizacji języka powieści. Po drugie, jego narrator nie jest wszechwiedzący. Przeciwnie, mimo że opisuje pikietę czy pojedynek na rapiery, zasady zarówno tej gry karcianej jak i szermierki są mu obce. Dlaczego? To jedna z tajemnic powieści, na której odkrycie trzeba poczekać do ostatniego rozdziału. Tożsamość narratora to zresztą nie jedyny wątek, która skrywa powieść. Niemniej tajemniczy jest główny bohater powieści, Richard Smith. Wiemy tylko jedno, że przypłynął z Londynu do Nowego Jorku z wekslem opiewającym na niebotyczną – jak na połowę osiemnastego wieku – kwotę 1000 funtów. Ale kim jest? Jakie ma plany? Czy jest oszustem, szpiegiem czy – nie daj Bóg – katolikiem? Po co przypłynął do Ameryki? Co zamierza zrobić z tą niemałą fortuną? I czy w ogóle uda mu się spieniężyć weksel? – tego dowiemy się dopiero pod koniec książki. Francis Spufford umiejętnie bowiem posługuje się suspensem. Do ostatnich stron utrzymuje nas w niewiedzy co do zamiarów Smitha, skromnie – z aptekarską precyzją – dawkując ujawniane informacje. I w tym tkwi główny urok tej historii, choć niejedyny.

Golden Hill to nie tylko inteligentny pastisz powieści historycznej, ale również (a może przede wszystkim) fascynujący portret osiemnastowiecznego Nowego Jorku, czyli niewielkiego, bo liczącego zaledwie 7000 mieszkańców miasteczka. Miasteczka, które już intryguje, kusi i przywiązuje do siebie swoją magią i równie fascynującymi mieszkańcami.

 

Golden Hill

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Tłumaczenie: Jędrzej Polak
ISBN: 978-83-7976-883-7
Ilość stron: 368
Data premiery: 2018-05-09
Rok wydania: 2018

 

 

Wydawnictwo Poznańskie

 

 

 

 

O czym szumią drzewa – Peter Wohlleben

 

peter-wohlleben-o-czym-szumią-drzewa-thelksinoe

 

Peter Wohlleben, niemiecki leśnik, autor bestselerowego Sekretnego życia drzew, znowu zachwyca i zaraża swą pasją, ale tym razem przedszkolaków i ich starszych kolegów.

O czym szumią drzewa to swoista kompilacja książek Petera Wohllebena Sekretnego życia drzew (tu nasza recenzja), Nieznanych więzi natury i Duchowego życia zwierząt przeznaczona dla młodszych miłośników przyrody i dostosowana językowo do ich potrzeb, wiedzy i oczekiwań. Peter Wohlleben z wielkim talentem, prosto i obrazowo opowiada o lesie i jego mieszkańcach. Niczym druh – zastępowy snuje opowieść o drzewach i zwierzętach, o ich życiu i zwyczajach. Zdradza tajemnice leśnego internetu i drzewnej edukacji. Dzieli się swoją ogromną wiedzą na temat matematycznych talentów buków i jabłoni, pamięci pszczół i wiewiórek, języka mieszkańców lasów, zmysłów drzew. I uczy. Uczy miłości do przyrody, do roślin i zwierząt. Uczy, jak wytropić sarny i oszacować ich liczebność, jak sprawdzić, które drzewo jest zdrowe, a które chore. Uczy i bawi, proponując quizy, zabawy i eksperymenty, mające pobudzić czytelnika do odkrywania tajemnic przyrody.

O czym szumią drzewa Petera Wohllebena to pełen pasji, mądry podręcznik młodego ekologa i odkrywcy. To pięknie ilustrowane źródło wiedzy i pomysłów do edukacyjnych zabaw w czasie leśnych spacerów, które zachwyci zarówno dzieci, jak i dorosłych …

Więcej o tej książce znajdziecie tu i tu.

 

O czym szumią drzewa

 

Peter Wohlleben, O czym szumią drzewa
Tłumaczenie: Ewa Kochanowska
Liczba stron: 200
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2018