Miesiąc: Kwiecień 2018

Dziewczynka, która wypiła księżyc – Kelly Barnhill

 

Dziewczynka, która wypiła księżyc

 

 

Skrzydła papierowej jaskółki zaczęły drżeć. Rozłożyły się. Zatrzepotały. Jaskółka przechyliła głowę w stronę dziewczyny.

– W porządku – rzekła Luna. Bolało ją gardło. Bolała ją pierś. Miłość bolała. Więc dlaczego była szczęśliwa? – Świat jest dobry. Leć, przekonaj się.

 

Życie jest magią. Magiczne są poranki w górach i nadmorskie zachody słońca. Magię kryją w sobie ludzie, ich uśmiechy, dobre uczynki i słowa. Magią przesiąknięte jest dzieciństwo i baśnie dla dzieci.

Pełna magii jest też powieść Kelly Barnhill Dziewczynka, która wypiła księżyc. To historia dziewczynki, którą mieszkańcy Miasta Smutków, jej sąsiedzi i rodzina, poświęcają Wiedźmie, w celu uratowania własnego miasta. Historia, w której wprawdzie poznajemy Wiedźmę, Bestię i smoka, ale zło odkrywamy w człowieku. To emocjonująca baśń o dojrzewaniu i barwna apoteoza miłości, współczucia i odpowiedzialności za innych, ucząca, że dla tych wartości trzeba podjąć walkę z marazmem, status quo i obezwładniającym smutkiem.

Dziewczynka, która wypiła księżyc, choć z założenia jest powieścią dla uczniów szkół podstawowych, wolna jest od dziecięcej naiwności, stereotypowych rozwiązań i postaci oraz nachalnych morałów. Przeciwnie, jest to złożona, logiczna, wielowątkowa i wielopłaszczyznowa opowieść, którą z przyjemnością odkryją również dorośli. Po prostu magia…

Magiczny jest również język powieści. Liryczny i baśniowy. Kelly Barnhill z dużą ekspresją snuje opowieść, kreując barwny świat czarów i dziwnych stworzeń, latających ptaków origami i ludzi, z ich słabościami, wadami i zaletami. Bawi się słowem, maluje obrazy, budzi wyobraźnię i zmusza do myślenia oraz zadawania pytań. Koniecznie!

 

Nie ma miłości bez utraty.

 

Dziewczynka, która wypiła księżyc

 

Kelly Barnhill Dziewczynka, która wypiła księżyc
Wydawnictwo Literackie
Wydanie: I
Przekład: Marta Kisiel-Małecka
Oryginalny tytuł: The Girl Who Drank the Moon
Oprawa: twarda
Liczba stron: 360
ISBN: 978-83-08-06503-7
Data premiery książki: 09-05-2018

 

Jak zatrzymać czas- Matt Haig

 

Jak zatrzymać czas Matt Haig

 

I tak, jak tylko chwili potrzeba, by umrzeć, wystarczy tylko chwila, by żyć.

 

Ludzie od wieków boją się starości i towarzyszącej jej śmierci, marzą o nieśmiertelności lub choćby długowieczności i wiecznej młodości. Biblijny Matuzalem, olimpijski nektar i ambrozja, baśniowe źródła i eliksiry młodości, Dorian Gray, botoks i chirurgia plastyczna są przejawem tęsknoty za tymi właśnie marzeniami… Tylko czy warto o tym marzyć?

Tom Hazard, bohater powieści Matta Haiga Jak zatrzymać czas?, ma na ten temat własne zdanie. Urodził się w szesnastym wieku, pływał z Jamesem Cookiem, uczestniczył w wieczorze inauguracyjnym Carnegie Hall i wysłuchał Te Deum Hectora Berlioza pod batutą samego Piotra Czajkowskiego, ale ma wątpliwości, czy jego długowieczność i spowolnione starzenie się to rzeczywiście błogosławieństwo, bo czy za dar można uznać ciągłą samotność, wyobcowanie i konieczność ukrywania się.

Jak zatrzymać czas? to melancholijna, pełna nostalgii podróż w czasie. Podróż fascynująca, bo czyż nie budzi emocji możliwość spotkania Szekspira, Francisa i Zeldy Fitzgeraldów, czy nie wywołuje gęsiej skórki udział w otwarciu Carnegie Hall.

Matt Haig z wdziękiem wirtuoza przeplata współczesność z przeszłością. Lekko trącając struny emocji, z właściwym sobie humorem, kreuje intrygujący, przejmujący obraz długowieczności i ludzkiego życia. Szukając przy tym odpowiedzi na pytanie o szczęście i sens życia.

 

Istnieje tylko teraźniejszość. (…) W każdej pojawiającej się chwili teraźniejszość trwa wiecznie i wiem, że jest jeszcze wiele teraźniejszości do przeżycia.

 

Matt Haig Jak zatrzymać czas

 


Tytuł: Jak zatrzymać czas
Autor: Matt Haig
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 431
Oryginalny tytuł: How to Stop a Time
Tłumacz: Mariusz Warda
ISBN: 9788381163224

 

 

Alienista – Caleb Carr

 

Alienista Caleb Carr

 

Życie wyższych sfer, opera, brud, smród, nędza, pijaństwo i prostytutki. Oto schyłek XIX wieku. Oto Nowy Jork. Miasto, w którym ktoś brutalnie morduje prostytuujących się chłopców. Tylko kto?

Alienista Caleba Carra to niepokojąco ponury i inteligentny kryminał psychologiczny, nawiązujący do twórczości Arthura Conan Doyle’a, którego żywi, charakterystyczni bohaterowie – komisarz policji i przyszły prezydent Theodore Roosevelt, dziennikarz New York Timesa – John Moore, alienista (dziś powiedzielibyśmy psychopatolog) Laszlo Kreizler oraz pierwsza zatrudniona w policji kobieta – Sara Howard, próbują dociec kim jest morderca i co nim kieruje?

W Alieniście akcja nie mknie jak szalona do przodu, a czytelnik nie przerzuca stron z szybkością karabinu maszynowego, ale powieść czyta się z niezwykłą przyjemnością, zagłębiając się w mroczne zaułki Lower East Side, dzielnicy, „która niewiele wiedziała o prawach ludzkich czy boskich, która budziła radość gości i mieszkańców dopiero wtedy, gdy mogli oglądać jej upadek z oddali, po udanej ucieczce”. Bo Alienista to nie tylko kryminał, to nie tylko powieść o początkach kryminalistyki i profilowania psychologicznego, ale przede wszystkim żywy obraz martwego już miasta z przełomu wieków. Bardzo sugestywny.

 


Caleb Carr, Alienista
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Przekład: Zuzanna Naczyńska
Tytuł oryginalny: The Alienist
ISBN: 978-83-8062-388-0
Data premiery wydania: 2018-04-17
Liczba stron: 544

 

 

 

 

Serce meduzy – Ali Benjamin

 

Serce meduzy Ali Benjamin

 

Na świecie jest tak wiele przerażających rzeczy (…). A co, jeśli przestalibyśmy tak bardzo się tego wszystkiego bać? Zamiast czuć się jak maleńki paproszek żyjący na Ziemi, skupilibyśmy się na tym, że wszystkie stworzenia powstały z takich właśnie drobinek gwiezdnego pyłu? I wśród tych wszystkich istot my, ludzie, jesteśmy jedynymi, którzy zdają sobie z tego sprawę.

O to właśnie chodzi z meduzami, że one nigdy tego faktu nie pojmą. Jedyne, co są w stanie robić, to po prostu niczego nieświadome dryfować w oceanach.

Ludzie są na tej planecie od niedawna. Tak delikatni i wrażliwi. A jednak to my jako jedyni mamy możliwość świadomie decydować o tym, że chcemy się zmienić.

Choć dzieciństwo i okres szkolny powinny być radosne, szczęśliwe, jak w powieściowym Bullerbyn Astrid Lindgren, nie rzadko jest inaczej. Nasze dzieci, tak jak my w ich wieku, borykają się z problemami, nie radząc  sobie w szkole czy w kontaktach z rówieśnikami.

Dwunastoletnia Zuza Swanson też ma takie problemy. W jej uporządkowane, dotąd radosne dzieciństwo, wtargnął chaos. Jej przyjaciółka, znakomita pływaczka, Franny utonęła w morzu, a koledzy z klasy uważają ja za dziwadło. Próbując na powrót uporządkować swoje życie, tworzy hipotezę, wyjaśniającą przyczynę śmierci Franny, i próbuje ją dowieść. Wyjaśnienie „tak się czasem dzieje” jej nie wystarcza… Jej zdaniem nic nie dzieje się bez powodu.

Serce meduzy Ali Benjamin, której bohaterką jest właśnie Zuza, to pełna nostalgii mądra powieść o nastolatkach i ich problemach. O dorastaniu, wyobcowaniu, śmierci, rodzinie i przyjaźni. To przejmujące studium straty i smutku, a jednocześnie fascynująca podróż przez świat nauki, w której poznajemy meduzy i ich życie, mrówki-zombie i wiele innych faktów na temat otaczającego nas świata. To powieść o pięknie życia…

 

Każda osoba inaczej przeżywa stratę i nie ma dobrego ani złego sposobu na odczuwanie żałoby po kimś bliskim.

 

 

 

 Ali Benjamin,Serce meduzy
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Oprawa: Miękka
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 304
Oryginalny tytuł: The Thing about jellyfish
Tłumacz: Faber Marta
Nr wydania: 1
ISBN: 9788365676948

 

 

 

ABC DESIGN SALSA 3 – Wózkowy SUV

 

Abc Design Salsa 3

 

Znacie bajkę o Kopciuszku? A pamiętacie, czym Kopciuszek udał się na bal? Nie, na pewno nie wezwał taksówki. Wiadomo, każdy kopciuszek, każda księżniczka i książę na bal i na zakupy jadą karocą. Narodziny naszej księżniczki spowodowały, że musieliśmy oglądnąć się zatem za karetą. Nasz wybór padł na wózek 2w1 (głęboko-spacerowy) ABC Design Salsa 3. Jak się on sprawuje? Czy kupilibyśmy go ponownie? Czy polecilibyśmy go znajomym? Tu poznacie naszą opinię po niemal rocznym użytkowaniu wózka w wersji głębokiej i spacerowej.

Wybierając wózek kierowaliśmy się jego jakością, wyglądem i ceną. Wózek miał być funkcjonalny, lekki, najlepiej na cały okres wózkowania i elegancki. I nie powinien kosztować tyle co samochód  🙂 Czy taki jest wózek ABC Design Salsa 3? Według nas tak.

Wygląd:

Pierwsze, co zwraca uwagę w tym wózku, to jego wygląd. Wózek jest elegancki, choć ze sportowym sznytem. Dotyczy to zarówno wersji cztero-, jak i trzykołowej. Tapicerka o denimowym wzorze wygląda porządnie i schludnie, w niczym nie przypomina plastikowego ortalionu stosowanego w niektórych wózkach. Łatwo ją utrzymać w czystości.

Stelaż dostępny jest w dwóch kolorach: czarnym i stalowym. My wybraliśmy ten pierwszy.

Prowadzenie/ amortyzacja:

Prowadzenie, to obok wyglądu, największa zaleta Salsy 3. Salsa (tak w wersji głębokiej, jak i spacerowej) prowadzi się lekko, łatwo i przyjemnie. Wózek ma amortyzowane wszystkie koła, choć amortyzacja jest dość delikatna. Mimo wyglądu Salsa 3 to nie jest jednak wózek terenowy. To taki SUV wśród wózków, czyli wózek miejski, ale z terenowym charakterem. Niemniej radzi sobie w zasadzie na każdej nawierzchni i w każdym terenie. Po asfalcie czy polbrukowych chodnikach płynie. Przyjemnie jedzie po polnych i leśnych drogach i ścieżkach, a  nawet po drobnym szutrze i po śniegu. Trochę gorzej jest na dużych “kocich łbach”. Szkoda, że producent nie oferuje pompowanych opon w ramach dodatkowej opcji. Można sobie jednak z tym łatwo poradzić, naciskając rączkę i przenosząc ciężar wózka na tylną oś, czyli prowadząc wózek na tylnych kołach.

Poza tym, Salsa 3 jest niezwykle zwrotna. Lawirowanie z nią wśród sklepowych regałów albo w tłumie ludzi jest dziecinnie proste. Łatwo też się podbija. Jeśli podbicie sprawi nam trudność, wystarczy wysunąć rączkę i pójdzie jak z płatka.

Jeśli poruszamy się w terenie, to przednie koło można zablokować.

Rączka

Rączka jest teleskopowa, ma trzy poziomy wysokości, dzięki temu w łatwy sposób można ustawić odpowiednie do naszego wzrostu jej położenie.  Obita jest skóropodobnym materiałem i wygląda elegancko.

 

Abc Design Salsa 3

 

Gondola:

Gondola jest zgrabna i duża (80 cm). Nasza Lea korzystała z niej do dziewiątego miesiąca. Dużą zaletą gondoli jest to, że można ją złożyć na płasko, co ułatwia transport wózka w samochodzie. Dodatkowo budkę gondoli można przekształcić w daszek.

Gondola modelu z 2016 r. różni się kształtem budki od wersji z 2017 r. Jest przede wszystkim zgrabniejsza i to sprawiło, że zdecydowaliśmy się na starszy model. Oprócz wyglądu budki oba modele różnią się również jej rozmiarami. Budka w modelu z 2016 r. nie jest zbyt obszerna, ale nam to nie przeszkadzało. Po, pierwsze budka zawiera niewielki daszek, który trochę ją powiększał. Ponadto, przy nisko położonym słońcu ratowaliśmy się parasolką, którą można dokupić osobno. Jeżeli wolicie większą budkę, proponuję zakup młodszego modelu. Myślę, że nie będziecie zawiedzeni.

Dodatkowo z gondolą  zintegrowana jest moskitiera.

 

gondola z moskitierą-abc-design-salsa

 

 

Siedzisko spacerowe:

Siedzisko spacerowe jest kubełkowe. Jest duże, obszerne. W naszej ocenie wystarczy na cały okres wózkowania. Zostało ono  wyposażone w pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa. Są one wygodne zarówno dla dziecka, jak i rodzica. Łatwo się je zapina i odpina.

Siedzisko można wpinać przodem lub tyłem do kierunku jazdy.

Budka nie jest duża, ale posiada dodatkowy dwustopniowy składany daszek, który skutecznie chroni nawet przed nisko położonym słońcem. W naszej ocenie jest wystarczająca, ale jeżeli wolicie większą, sprawdźcie model z 2017 r.

Siedzisko można ustawić w 3 pozycjach, w tym do pozycji leżącej. Zmiana położenia jest niewiarygodnie prosta i wymaga jedynie jednoczesnego przyciśnięcia przycisków regulujących. To sprawia, że można zmienić pozycję siedziska, nie budząc śpiącego w nim dziecka.

Podnóżek jest regulowany i to niezależnie od położenia siedziska.

Dużą zaletą wersji spacerowej jest demontowalny pałąk, obity tym samym materiałem co rączka wózka. Pałąk można odczepić tylko z jednej strony i go odchylić, aby posadzić w siedzisku dziecko.

 

siedzisko-spacerowe-abc-design-salsa-3-thelksinoe

 

Kosz na zakupy:

Kosz na zakupy jest obszerny i pojemny. Został zamontowany wysoko, więc w czasie jazdy w zasadzie trudno zahaczyć nim o przeszkodę. Jest idealnie dopasowany do opcjonalnej torby pielęgnacyjnej.

 

Składanie i rozmiar po złożeniu

Składanie wózka i jego rozkładanie jest łatwe, ale nie można niestety wykonać tego jedną ręką.

Aby złożyć wózek w wersji głębokiej, należy zdemontować gondolę. W wersji spacerowej można złożyć wózek razem z siedziskiem.

Po złożeniu wózek jest stosunkowo niewielki. Jego rozmiary można zmniejszyć demontując w łatwy sposób koła. Zmieści się w bagażniku sedana i jeszcze zapakujecie z dwie walizki. My pakowaliśmy, oprócz wózka, dwie walizki, składaną klatkę dla królika oraz kaski narciarskie.

Akcesoria:

W komplecie z wózkiem jest folia przeciwdeszczowa, osłonki na nogi do spacerówki i do gondoli oraz adaptery do fotelika. Dodatkowo możecie dokupić, dobrane kolorystycznie do wózka:

  • śpiworek do wózka,
  • parasolkę,
  • torbę pielęgnacyjną (w  modelu z 2018 r. Salsa 4 podobno jest w zestawie)
  • uchwyt na butelki lub telefon.

Wózek jest kompatybilny z fotelikami ABC Design, Cybex, Maxi Cosi, Römer BABY-SAFE.

Cena wózka:

Cena to kolejna zaleta wózka. Za cenę ok. 2000 zł (plus minus 400 zł – w zależności od sklepu) możecie mieć prawdziwego wózkowego SUVa, który nie zawiedzie Was ani w mieście, ani w terenie.

 

Abc Design Salsa 3

 

Kaczka, co przebrała miarkę – Pan Poeta

 

kaczka-co-przebrała-miarkę-pan-poeta

 

Tworzenie wierszy dla dzieci jest jak komponowanie, bo każdy taki utwór musi być jak muzyka. Rytmiczny, dźwięczny, melodyjny. Pan Poeta to wie i komponuje… Komponuje małe arcydziełka, frazy, perełki, które przy czytaniu same z siebie układają się w piosenkę… Tak jest też z krótką historyjką wierszowaną Kaczka, co przebrała miarkę. Czytanie tej miniatury ma w sobie coś ze słuchania muzyki, zwłaszcza, że jej muzyczność podkreśla powtarzana niczym refren fraza.

Kaczka co przebrała miarkę to krótka (licząca zaledwie 32 strony), zgrabnie i dowcipnie przedstawiona historia kaczki, która przedkłada własny wygląd i stroje ponad wszystko inne… Dodajmy do tego nienachalny morał i zabawne ilustracje Joanny Młynarczyk, które same niejako opowiadają i dopowiadają historię kaczki, a otrzymamy tomik idealny dla małego przedszkolaka i jego rodziców.

Lea czytać jeszcze nie umie i – jak się wydaje – nie rozumie czytanych jej bajek, ale mimo to cieniutka książeczka Pana Poety bardzo ja zainteresowała. Z uśmiechem przygląda się barwnym ilustracjom, gaworzy do bohaterki i śmieje się, kiedy odpowiednio intonując powtarzam raz po raz stałą frazę wierszowanej opowieści “A tych piórek tyle w szafie! Sama wybrać nie potrafię!”. Sama też próbuje. „Popopopo”,€“ powtarza, wskazując na kaczkę.

 

 

Pan Poeta Kaczka, co przebrała miarkę
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 18.01.2018
Liczba stron: 32
Ilustracje: Joanna Młynarczyk
ISBN: 978-83-8123-114-5

 

Shinrin-yoku. Sztuka i teoria kąpieli leśnych – Qing Li

 

Qing Li Shinrin-Yoku

 

Ukojenie… tak można nazwać stan, który towarzyszy nam po leśnej wędrówce…

Jako nastolatka miałam swoją Arkadię, w lesie, a raczej na jego skraju… Gdy miałam gorszy dzień albo chandrę, natychmiast tam biegłam, zabierając ze sobą moje psy – owczarka niemieckiego z najbardziej szlachetnymi oczami na świecie i krnąbrnego, uroczego kundelka. Odkryłam wtedy, jaką niesamowitą energię daje bliskość z lasem, śpiew ptaków i zapach mchu. Wpatrywałam się w promyki słońca tańczące między gałęziami, słuchałam szumu świerków i odzyskiwałam równowagę. Wracałam zawsze stamtąd szczęśliwsza z nowymi pomysłami.

O kojącej sile natury przekonałam się jeszcze bardziej (dużo bardziej) już w dorosłym życiu. Miałam 29 lat, gdy zdiagnozowano u mnie nowotwór złośliwy. Byłam wtedy w ciąży z Lią. W trakcie mojego leczenia (już po porodzie), pakowałam malutką Lię do wózka i przemierzałam wzdłuż i wszerz Park Szczytnicki – każdego dnia, po 2-3 godziny. Te spacery dawały mi ogromną siłę i dzisiaj jestem pewna, że miały ogromny wpływ na mój powrót do zdrowia.

To dlatego książka dr Qing Li Shinrin-Yoku. Sztuka i teoria kąpieli leśnych (eksperta w dziedzinie medycyny leśnej) jest mi tak bliska. W oparciu o wieloletnie badania dr Qing Li wyjaśnia to, co odkryłam przypadkiem, że drzewa mają cudowną, pozytywną moc, która może odmienić nasze życie. Qing Li dowodzi, że kąpiele leśne stymulują układ odpornościowy, dodają energii, osłabiają lęk, depresję, złość, obniżają stres, wywołując stan odprężenia. Dodatkowo nastrajają optymistycznie, co wpływa na podniesienie poziomu cytokin przeciwzapalnych w organizmie. Badania dowiodły, że mogą nawet sprawić, iż człowiek poczuje się młodszy i bogatszy. Ale Shinrin-Yoku. Sztuka i teoria kąpieli leśnych to nie podręcznik dendrologii, to nie japoński odpowiednik Sekretnego życia drzew, to opatrzony barwnymi fotografiami i napisany pięknym prostym językiem zbiór rad i wskazówek, które pozwolą nam poczuć siłę lasu, które wprowadzą nas w filozofię leśnych kąpieli i zmienią nasze życie. Tak jak kiedyś zmieniły moje…

 

Shinrin Yoku Qing Li

 

 

 

 

 

 

Qing Li, Shinrin-yoku. Sztuka i teoria kąpieli leśnych

Wydawnictwo Insignis
Tłumaczenie: Olga Siara
Tytuł oryginału: Shinrin-Yoku. The Art and Science of Forest Bathing
Liczba stron 321
ISBN 978-83-65743-87-9
Data wydania: 18.04.2018