To właśnie miłość

 

Boże Narodzenie to czas miłości i bliskości, czas, który nie powinno spędzać się w samotności. Dlatego też Święta te niezmiennie – od czasu poznania Thelksi – kojarzą mi się z jednym z filmem. Nie, nie jest to „Kevin sam w domu”, tylko komedia Richarda Curtisa „To właśnie miłość” (Love Actually).

Polski tytuł najlepiej opisuje tę zgrabnie wyreżyserowana kompilację 10 epizodów, najpełniej oddających ducha Świąt – okresu pełnego wzruszeń i magii. Te pozornie niepowiązane ze sobą historie, dziejące się w okresie przedświątecznym, opowiadają o uczuciu i jego poszukiwaniu (nawet bardzo długim), radości, cierpieniu i osamotnieniu, czyli o wszystkich złych i dobrych stronach miłości; i to nie tylko damsko-męskiej, ale również między rodzicem (ojczymem) i synem (pasierbem), czy też między rodzeństwem i przyjaciółmi.

 

To właśnie miłość

 

Mamy tu zatem historię pewnego małżeństwa i tej trzeciej, jak i opowieść o premierze Wielkiej Brytanii. Jest też epizod zdradzonego pisarza, który choć umie pisać, nagle uświadamia sobie, że wolałby mówić (po hiszpańsku), czy też relacja dwójki aktorów filmu erotycznego. W filmie znajdziemy także epizod owdowiałego nagle ojczyma i miłości jego pasierba do pięknej koleżanki, a wszystko to na tle zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia i w towarzystwie bożonarodzeniowego  hitu (Christmas is All Around). W skrócie – znajdziemy tu właśnie miłość, i to zaserwowaną w wyjątkowo inteligentny i apetyczny sposób – okraszoną ciepłem uczuć i świątecznej atmosfery, doprawioną kilkoma kroplami słonych łez, szczyptą goryczy oraz odrobiną błyskotliwego humoru. Przy tym, wszystko jest na tyle wyważone, że choć jest to komedia romantyczna, nie ma tu nadmiaru słodyczy, a film jest bardzo realistyczny.

 

To właśnie miłość

 

Pokreślić należy, że na planie tego filmu spotkały się prawdziwe gwiazdy (w końcu mamy Gwiazdkę) Hugh Grant, Emma Thompson, Liam Neeson, Bill Nighy, Alan Rickman, Colin Firth, Laura Linney, Keira Knightley i Rowan Atkinson.

 

Film najlepiej obejrzeć w towarzystwie bliskiej osoby właśnie w święta, delektując się drinkiem Dookoła Święta (Christmas All Around), który w smaku jest właśnie jak miłość i Love Actually, słodki, choć z wytrawną nutą.

 

Składniki:

  • 50 ml likieru marcepanowego
  • 25 ml likieru curacao
  • 30 ml wódki korzennej (1 laskę cynamonu, pół laski wanilii, 1 gwiazdka anyżu, 5 goździków, 5 ziaren pieprzu, 5 rodzynek zalewamy 0,5 l. wódki i odstawiamy przynajmniej na 48 godzin)
  • 20 ml wódki sosnowej (4 pędy sosny zalewamy 0,25 l wódki i odstawiamy przynajmniej na 48 godzin)
  • gałka muszkatołowa

 

Przygotowanie:

Wszystkie składniki mieszamy (wstrząsamy) energicznie w shakerze z kilkoma kostkami lodu. Przelewamy do schłodzonego kieliszka koktajlowego (do martini). Posypujemy świeżo startą gałką muszkatołową.

 

Dookoła Święta