Miesiąc: Październik 2015

Gnijąca panna młoda

Gnijąca panna młoda Tima Burtona

 

Tim Burton to twórca o niespotykanej wyobraźni i talencie, którego wizje świata przerażają i bawią jednocześnie… Tak jest również w przypadku kultowej, przynajmniej dla mnie, historii o dość kontrowersyjnym tytule „Gnijąca panna młoda Tima Burtona” (Tim Burton’s Corpse Bride).

 

Gnijąca panna młoda Tima Burtona

 

Film ten to idealna propozycja na wieczór halloweenowy. Mimo że jest to animacja (ale jaka!), dorośli nie będą zawiedzeni… Trwająca ponad 70 minut „tragiczna opowieść o miłości, namiętności i bezdusznym morderstwie” (jak wyjaśnia głównemu bohaterowi Szkielet Bonejangles) to nie tylko tragikomiczna historia trójkąta małżeńskiego, w którym tą pierwszą (lub drugą – główni bohaterowie są w tej kwestii sporni) jest dość żywa nieboszczka, ale również (a może przede wszystkim) wypełniona inteligentnym czarnym humorem wizja krainy zmarłych. I to wizja tak niezwykle sugestywna, fantastyczna i niepowtarzalna, że – jak stwierdza inny mieszkaniec tej krainy Elder Gutknecht – ludzie zabijają się, żeby tu być.

 

Gnijąca panna młoda Tima Burtona

 

Film ten najlepiej oczywiście oglądać przy drinku zainspirowanym właśnie tym tytułem.

Gnijąca panna młoda (corpse bride)

Składniki:

  • 40 ml ginu
  • 25 ml dry wermutu
  • 20 ml likieru cytrynowego (np. Limoncello lub Limonce)
  • 20 ml blue curacao
  • 20 ml soku z cytryny (z 1/2 cytryny)
  • 50 ml soku z pomarańczy

 

Przygotowanie:

Krawędź kieliszka typu coupe (płaska szampanka) zwilżamy odrobiną ginu i zanurzamy w rozsypanym na talerzyku cukrze, robiąc crustę. Wszystkie składniki wstrząsamy energicznie w shakerze z kostkami lodu, a następnie przelewamy do kieliszka.

 

Gnijąca panna młoda

 

Góralskie smaki – oscypek i bundz

Panierowany bundz i oscypek z grilla

 

Nosal i Murowaniec na Hali Gąsienicowej to nie jedyne miejsca, które zdobyliśmy w trakcie tegorocznej wycieczki do Zakopanego. Tradycyjnie, jedno podejście zrobiliśmy – ku uciesze Małej Lii – na pełne kolorowych stoisk Krupówki.

 

Na Krupówkach

 

Stoisko na Krupówkach

 

Postój dorożek

 

Szlak jest wyjątkowo trudny. Z każdej strony czyha niebezpieczeństwo… Z jednej strony kolorowe zabawki, ciupagi, szkatułki i góralskie spódniczki… Z drugiej skórzane kozaczki za 700 zł, sukienka Chanel, buciki Baldinini. Lawirowałem, jak umiałem, żeby uratować moje dziewczyny od tych zdradliwych miejsc. Niestety, nie udało się uniknąć nieuniknionego…

 

Spódniczki góralskie

 

Mała Lia – robiąc wielkie oczy kota ze Shreka – zdobyła góralskie kierpce i takąż spódniczkę.

A my… wróciliśmy do domu obładowani góralskimi serami, oscypkami i bundzem oraz słoiczkiem żurawiny…

 

Stoisko z oscypkami

 

Każda tatrzańska wycieczka musi bowiem zawsze skończyć się w ten sam sposób. Grillowanym oscypkiem z żurawiną… albo panierowanym bundzem…

Przygotowanie każdej z tych przekąsek jest niezwykle proste.

 

Oscypki

 

Grillowany oscypek

Oscypki grillujemy (na grillu lub patelni grillowej) po kilka minut z każdej strony,  Podajemy gorące z żurawiną.

 

Bundz z foremki

 

Bundz w panierce

Składniki:

  • bundz
  • 1 jajko
  • czerstwa bułka
  • 2 łyżki mleka
  • opcjonalnie mąka

Bułkę ścieramy na tarce o dużych oczkach, żeby bułka nie była zbyt drobna.

Bundz kroimy na plastry o grubości ok. 1 cm. Jajko roztrzepujemy i mieszamy z mlekiem. Plastry sera obtaczamy kolejno w mące (można pominąć ten etap – wówczas panierka połączy się z serkiem i nie będzie od niego odchodzić), jajku i tartej bułce.

 

Bułka tarta

 

W międzyczasie rozgrzewamy patelnię. Dodajemy olej. Kiedy olej się rozgrzeje, na patelni układamy ser. Smażymy przez 3 minuty z obu stron aż się zarumienią. Podajemy oczywiście z żurawiną…

 

Panierowany bundz i grillowany oscypek z żurawiną

 

Ostatnie słowo zawsze należy do niej…

 Film Everest

 

Wszyscy pamiętamy tragedię zimowego wejścia Polaków na Broad Peak z dnia 3 marca 2013 r., ale Broad Peak to nie jedyny szczyt, z którym związana jest śmierć. Próbując zdobyć Kilimandżaro ginie 8-9 osób rocznie. Sam Mont Blanc co roku zabiera kilkadziesiąt wspinaczy (od 30 do 70 osób w roku). Ta ponura statystyka dotyczy również Mount Everest. Od 1924 r. do sierpnia 2015 r. góra pochłonęła 282 ofiary, w tym 2015 r. – 19… Ale liczba himalaistów wcale nie maleje…

Zastanawialiśmy się, co ich napędza, co nimi kieruje, że ryzykując życie, próbują zdobyć wymarzony szczyt…

 

Kadr z filmu Everest

 

Myśleliśmy, że odpowiedzi udzielą nam Jon Krakauer i Beck Weathers, ocaleni uczestnicy  jednej z największych tragedii w historii Everestu z maja 1996 r. i autorzy dwóch książek opisujących ich zmagania z Dachem Świata (odpowiednio “Wszystko za Everest” i “Everest. Na pewną śmierć”) oraz zrealizowana na kanwie historii Weathersa produkcja “Everest”, ale… nie znaleźliśmy jednej właściwej odpowiedzi…

… bo chyba takiej nie ma…

Każdego napędza inny spiritus movens… Dla jednego może to być ucieczka od czarnych chmur depresji, dla drugiego chęć sprawdzenia się i zmierzenia się z samym sobą oraz naturą, dla innych to rodzaj sportu, droga do zdobycia sławy czy pieniędzy lub też próba spełnienia marzenia, pokazania innym, że jeśli tylko czegoś się chce, można to osiągnąć… Są też tacy, którzy próbują zdobyć szczyt – cytując George’a Mallory’ego – “bo istnieje”…

Obie opowieści i film są warte uwagi. Relacjonują tę samą historię, ale czynią to w inny sposób, bez patosu i budowania pomników. Zarówno Krakauer, jak i Weathers, czy też reżyser Baltasar Kormákur, pokazują po prostu prawdziwych ludzi, którzy w maju 1996 roku podjęli nie tylko atak na szczyt Everestu, ale i walkę z surowością natury i ze swoimi słabościami, tymi psychicznymi i fizycznymi. Walkę, którą niestety nie wszyscy wygrali… Bo bez względu na siłę i umiejętności… i tak ostatnie słowo zawsze należy do niej. Do góry…

 

Kadr z filmu Everest

 

Przygotowania do Everestu (Tatry – Nosal)

Nosal - formacja skalna

Mała Lia zdobyła 1/8 Everestu, czyli Nosal (wysokość 1206 m n.p.m.)
Podejście na Nosal jest dość łatwe i krótkie, ale daje dużo satysfakcji. Ze skalistego wierzchołka roztaczają się bowiem niesamowite widoki.

 

Widok z Nosala

 

Widok-na-Kalatówki-Kuźnice-kolejkę-na-Kasprowy-Wierch-thelksinoe

 

Szlak (rozpoczynający się przy strumieniu Bystra) początkowo biegnie wśród drzew, wzdłuż tego strumienia. Trudności są jedynie na początku, później trasa jest dużo łatwiejsza, ukazując przepiękne widoki na Polanę Kuźnicką, Giewont i Kalatówki. Na skalisty szczyt dociera się (uwzględniając krótkie przerwy na odpoczynek) po niespełna godzinie.

 

Nosal skały

 

Skały Nosala

 

Z Nosala można pójść do Doliny Olczyskiej (potem na Polanę Kopieniec) lub na Halę Gąsienicową. Można też zejść do Kuźnic i zakończyć wspinanie.

Widok na Giewont

Widok-na-Krzyżne-Żółtą-Turnię-Granaty-thelksinoe

Skupniów Upłaz

Zejście na Halę Gąsienicową

Szlak na Halę Gąsienicową może nie jest bardzo trudny, ale długi i przez to chwilami wyczerpujący. Musimy przejść Boczań, Skupniów Upłaz i Przełęcz między Kopami. Cały wysiłek rekompensuje jednak piękno i majestat szczytów oraz pyszne jedzenie, czekające na strudzonego taternika w schronisku Murowaniec położonego na wysokości 1500 m n.p.m., a także – jak w przypadku Małej Lii – pieczątka, dokumentująca wspinaczkę.

Hala Gąsienicowa

Hala Gąsienicowa i Kościelec

Hala Gąsienicowa

Kościelec i Mały Kościelec